Świece

Nie tak dawno i nie tak daleko, gdzieś w ciemnościach bezkreśnie rozciągających się nad nami zaczyna się ta opowieść. Życie nasze niczym korytarz ciągnący się w ciemnej jaskini. Codziennie poszukujemy czegoś, co pomoże nam przejść kolejne metry tej wędrówki. Czegoś, dzięki czemu nie zbłądzimy, co pomoże odnaleźć właściwą drogę, wskaże na możliwość dokonania wyboru, gdy stoimy na rozdrożu dróg. Nie musi to być droga przebyta po omacku, na ślepo...

Pomocne wtedy okażą się świece.

Towarzyszą nam przez całe życie - od chwili narodzin aż do kresu naszych dni. Są nieodzowne podczas naszej codziennej "wędrówki".

Są symbolem wiary, nadziei, pamięci, życia...

Zapalamy świece jako symbol narodzin. Gasimy, gdy gaśnie płomień naszego życia.

Modląc się, zapalamy świece, które mają rozjaśnić nasz umysł, duszę, pomóc nam w zbliżeniu się do światła.

Nadzieja - symbolizowana przez iskrzący się pośród wiatru płomień.

Miliony świec płoną co roku w imię pamięci: o zmarłych, o ukochanych, o bliskich.

Świece są w naszym życiu bez względu na to, czy się na to godzimy czy też nie. Nie zdajemy sobie nawet sprawy jak mogą być ważnym elementem naszego trwania. Bezwiednie robiąc zakupy bierzemy z półki opakowanie ze świeczkami. W końcu kto wie, czy dziś nie zgasną światła w naszych domach, a może będzie co uczcić - jakaś niespodziewana okazja? Całkiem możliwe też, że po prostu figlarny kształt, niefrasobliwy kolor będzie ozdobą naszego domu.

Świece to nie tylko upominek dekoracyjny, nie tylko sznurek usytuowany w wosku.

Świece mają wymiar znacznie szerszy niż dotychczas sądziliśmy - może zatem warto byłoby im się przyjrzeć troszkę lepiej, z bliska...